Dziś świętujemy "małą" emeryturę wielkiej postaci – naszej niezrównanej Grażyny Kopiejki! Ta kobieta to żywy dowód na to, że w szkolnych murach można znaleźć radość, humor i mądrość życiową. Bo kto powiedział, że nauczycielka musi być śmiertelnie poważna? Na pewno nie pełna wigoru i uśmiechu Grażyna! Przy niej petardy to zwykłe kapiszony!
Po latach nauki, śmiechu i niezliczonych rozmów (zawsze na temat, choć czasem i o niczym), pani Grażyna postanowiła, że czas na nowy rozdział. Ale zanim pożegnała nasze korytarze na dobre, tradycyjnie, jak na prawdziwą mistrzynię ceremonii przystało, postanowiła poczęstować wszystkich uczniów i uczennice cukierkami. Czy można lepiej podsumować jej osobowość? Zawsze słodka niespodzianka!
Szczególne pożegnanie miało miejsce w świetlicy szkolnej, gdzie pani Grażyna spędziła ostatnie lata, rozśmieszając i inspirując kolejne pokolenia (tak uczniów, jak nauczycieli). Nie zabrakło też absolwentów – jak mogliby przegapić to wydarzenie! Emocje sięgały zenitu, a łza kręciła się w oku, zarówno u dzieci, jak i dorosłych.
Pani Grażyno, dziękujemy za te wszystkie cudowne lata, za Twój niegasnący entuzjazm i za to, że zawsze potrafiłaś rozjaśnić nasz dzień. I wiele, wiele, wiele konferencji. Życzymy Ci mnóstwo słońca na emeryturze, równie wspaniałych przygód, co tych w szkolnych murach, i pamiętaj – jesteś z nami zawsze, choćby w formie legendy!
Do zobaczenia, nasza szkolna gwiazdo!