Marcin Wiśniewski - człowiek, który ogarniał wszystko.
Kiedy ktoś mówi „Rada Rodziców”, myślimy: spotkania, decyzje, pieniądze, logistyka… i Pan Marcin Wiśniewski – zawsze na czas, zawsze z uśmiechem nr 5 i klasycznym pytaniem:
„Czego potrzebujecie?”
A my – jak to szkoła – potrzebujemy wszystkiego i najlepiej dużo.
Pan Marcin potrafił rozbroić każdą sytuację, rozkręcić każdą zbiórkę i rozjaśnić każde zebranie. Z nauczyciel(k)ami? Dał radę. Z fakturami? Bez problemu. Z naszymi pomysłami? Nawet z nimi!
DZIĘKUJEMY – za poczucie humoru, cierpliwość i za to, że zawsze był Pan tam, gdzie był potrzebny.
Czyli... wszędzie.