W swoim przemówieniu pani dyrektor Dagmara Kupczyk nawiązała do trudnego czasu, z którym mierzy się obecnie polska szkoła. Mówiła o odpowiedzialności, jaka spoczywa na nauczycielach i wszystkich pracownikach szkoły, oraz o tym, jak ważne jest, byśmy potrafili zadbać o bezpieczeństwo uczniów, ale też chronić siebie nawzajem. Bo praca w szkole to niełatwe zadanie… szczególnie w takich chwilach.
Podczas uroczystości wręczono również Nagrody Dyrektora Szkoły. Wszystkim nagrodzonym nauczycielom i pracownikom serdecznie gratulujemy i dziękujemy za codzienną pracę!
Następnie przyszedł czas na wspomnienia, znane melodie i trochę nostalgii. Fantastyczną kawiarenkowo-wspomnieniową akademię przygotowały Katarzyna Jarosz i Aleksandra Putała. Nie zabrakło szkolnych anegdotek, ciepłych słów i piosenek, które wielu z nas zna od lat.
Nasze Koralinki, po raz pierwszy pod kierunkiem Barbary Bury, zaśpiewały prawdziwe klasyki: „Niech żyje bal”, „Kawiarenki” i „Przeżyj to sam”. Znane przeboje w wykonaniu młodych głosów i naszych znakomitych solistów? To naprawdę świetne połączenie!
Bardzo wzruszyła nas obecność licznie przybyłych emerytowanych nauczycieli i pracowników naszej szkoły. Jak dobrze było znów zobaczyć znajome twarze! Dziękujemy, że o nas pamiętacie, wracacie do szkoły i chcecie razem z nami świętować.
Dziękujemy wszystkim, którzy przygotowali dzisiejszą uroczystość, naszym artystom i ich opiekunkom. Za poświęcony czas, świetne pomysły, liczne próby i efekty, który mogliśmy dziś podziwiać.
Wszystkim, którzy tworzą naszą szkołę, życzymy przede wszystkim spokoju, wzajemnej życzliwości i satysfakcji z tego, co robimy. Bo szkoła to przede wszystkim ludzie.
A na koniec jeszcze mały uśmiech! Wśród prezentowanych utworów znalazła się także piosenka z przymrużeniem oka o nauczycielskim fachu:
„Ja jednak wolę mieć inny zawód, będę nauczycielką.
Mama narzeka: «Dziecko kochane, to taka trudna praca».
I na dodatek nie ma spokoju, gdy się do domu wraca!”
A choć praca w szkole rzeczywiście nie należy do łatwych i rzadko kończy się wraz z ostatnim dzwonkiem, to jednak warto! Dla dziecięcej radości, dla pytań, które potrafią zaskoczyć, dla małych i dużych sukcesów naszych dzieci. Dla tych chwil, kiedy widzimy, że nasze starania przynoszą efekty. I dla absolwentów, którzy po latach wracają (piszą), żeby powiedzieć zwykłe „dzień dobry” i powspominać szkolne czasy.
Wtedy wiemy, że ta praca ma sens.